niedziela, 11 lutego 2018

Z miłości do makramy...

... powstał  ten blog.
Stopniowo,  to co jest pasją, odeszło jakby na dalszy plan. Z braku czasu, z braku zainteresowania moimi wytworami... ot, proza życia.
Makramę wyparły papierowe pracę, a czas, który przy trójce dzieciaków nijak nie chce się  rozciągnąć sprawił, że ten blog już od dawna jest "martwy" 
Czas go ożywić!

Na dobry początek zmian, takie kolczyki 🙂


Uplecione z cienkiej nici nylonowej  z dodatkiem koralików Toho. 


Wyglądają nieco orientalnie, bo uplotłam je na metalowych bazach w kształcie wachlarzy. 


Fajne wyszły.
Choć na zdjęciach kolor sznurka jest zbyt mocny. 
W rzeczywistości kolczyki są w odcieniu koralowym, który pięknie współgra z grafitowymi koralikami i srebrem.


Szkoda tylko, że kończy się karnawał... myślę jednak, że i do letnich kreacji będą fajnym dodatkiem.
Tyle na dziś.
Czy uda mi się tu być w miarę regularnie, czas pokaże.
Pozdrawiam 😊

poniedziałek, 2 października 2017

"Wspomnienie"

Po bardzo długiej przerwie wracamy do pracy
 i to właśnie fragment tego wiersza J. Tuwima "Wspomnienie" towarzyszy grupie Scrap for Four w aktualnym zmaganiu.
Tak się składa, że tym razem to ja przygotowywałam zestawy i wytyczne dla nas.
No to sobie wymyśliłam ;)

"Chciałabym byśmy się zainspirowały fragmentem wiersza J. Tuwima "Wspomnienie" 

"Mimozami jesień się zaczyna, Złotawa, krucha i miła..."

 znanym też jako piosenka Cz. Niemena. Tworzymy dowolną pracę wykorzystując obowiązkowo przynajmniej jeden "drewniany" papier i jedną koronkę oraz dowolny rodzaj liści. W pracy wykorzystujemy też przynajmniej jedną wycinankę z błyszczącego brązowego papieru. Reszta materiałów do wyboru wg. uznania."



A potem miałam problem z wymyśleniem pracy :)






W końcu powstała kartka, choć nie wiem, 
czy w przyszłości nie stanie się okładką pamiętnika
 albo albumu na zdjęcia...

Taka ażurowa, lekka, pełna traw, liści  i "szuwarów", 
które wycięłam z jasnych "drewnianych" papierów.

Główną rolę w kompozycji gra piękny, drewniany, brązowy papier, którego uroku nie chciałam zbytnio zakryć ozdobami- stąd kwiatowa dekoracja umieszczona jest w rogu kartki.

A kwiatki zrobiłam z koronek!

Papier w motyle nie bardzo mi pasował do całości, więc wycięłam z niego kilka owadów, które zdobią kompozycję.
Liści i końcówki traw pokryłam żółtym brokatem, który też był w zestawie ale jakoś nie załapał się do zdjęcia ;)
A element z błyszczącej, brązowej wycinanki widać?
Ktoś zauważył?
Jest, jest, schował się wśród traw i liści...

Taka jest moja jesień... złotawa i krucha,a czy miła dla oka?

Ciekawi jesteście co u dziewczyn?
Ja bardzo!
Zapraszam w odwiedziny do Ewy, Joli i Marty


Pozdrawiam :)



czwartek, 28 września 2017

Człowiek z liściem na głowie.

Dawno, dawno temu, zdarzyło mi się wypleść broszki w kształcie liści. 
Piękne, w jesiennych kolorach, błyszczące, bo z satynowych sznurówki plecione. 
Tym razem takim liściem ozdobiłam spinkę do włosów. 



Pierwszym etapem mojej pracy było oplecenie spinki magnetycznej sznurkiem.



Potem gotowy liść przykleiłam do podstawy klejem na gorąco... i gotowe!



Mała rzecz,  a cieszy 😊


Spinka ładna... ale fryzura mogła być lepsza 😜
no i zdjęcia robione telefonem...
 Szału nie ma ale po tak długiej przerwie wreszcie coś uplotłam, a to już sukces!

Buziaki

piątek, 30 czerwca 2017

"Okno mojej duszy"...

czyli kolejny temat w naszej zabawie w "Scrap for four"

Przygotowała go dla nas, wraz z zestawami Ewa.


Temat pracy: "okno mojej duszy". 
Forma pracy: dowolna. 
Papierów możecie użyć z jednej lub z drugiej strony. 
Obowiązkowo: okno, brokatowy papier (do wyboru: srebro, złoto lub oba), minimum 3 kwiatki i słomka.


Od razu przyznam się, że czasu na zrobienie pracy miałam malutko, 
więc i nie jest to jakaś wyszukana rzecz.
Zresztą publikuję ją też na szybcika, korzystając z tego, że Mała raczyła wyjść z tatą na spacer (ostatnio nic tylko mama i mama, więc wszelkie scrapowe sprawy załatwiam nocą!)
Ot, prosta kartka, której głównym motywem jest tytułowe okno właśnie.


Chciałam by kartka była romantyczna, lekka... jak ze snu.


To okno, nie jest zwyczajne...


przenosi do tajemniczej krainy MARZEŃ!


Tam jest bardzo kolorowo, pastelowo, spokojnie i... magicznie.
A może to okno do... NIEBA?




Robiąc tę kartkę udało mi się wywiązać z wszystkich wytycznych:
moje okno ma srebrzyste, brokatowe firanki, słomka "robi" za gzyms, a na parapecie, 
w ażurowej donicy wspaniała kompozycja kwiatowa!

Od siebie dodałam drewnianego ptaszka, kawałek koronki, kilka kwiatków i napis.
Kompozycji dopełniają embossowane serwetkowe stemple... zresztą pudrem potraktowałam też piórka, róże, ptaszka i gzyms.
Jak szaleć to szaleć ;)

A jak z tym zestawem zaszalały dziewczyny?
Ogromnie jestem ciekawa,
 zwłaszcza, że Jola już odkryła rąbka tajemnicy, zdradzając, że tworzy album...
A co u Ewy i Marty?
Zajrzyjcie do Nich koniecznie!

Zmykam tymczasem, bo Ulencja nadciąga :)

Pozdrawiam!